Mała wojskowa racja żywnościowa
Kilka słów wstępu
Minęło już trochę czasu, odkąd przedstawiłem wam jak wygląda wojskowa racja żywnościowa S-RG-5. Była to paczka z żywnością, przewidzianą na jeden dzień. Dziś jednak przedstawię wam nieco inne, mniejsze rozwiązanie stosowane przez Wojsko Polskie. Przedstawię wam indywidualną rację żywnościową S-R-6, która nie jest przewidziana na całą dobę (stanowi tylko jeden ciepły posiłek z dodatkami), a ponadto posiada zupełnie inny sposób podgrzewania dania, ale o tym nieco później.

Unboxing
Racja żywnościowa S-R-6 (cyfra oznacza odmianę paczki – różne dania) tak jak pisałem powyżej, jest mniejsza. Jest przewidziana na 1/3 doby, tak więc na dobę działania potrzebujemy ich aż 3. Co zawiera taka paczuszka? Już przedstawiam. Znajdziemy w niej:
- danie do podgrzania (w naszym przypadku jest to bigos z kiełbasą - 300g),
- konserwa mięsna (mielonka drobiowa z wieprzowiną – 100g),
- baton zbożowy (35g),
- koncentrat napoju herbacianego o smaku cytrynowym,
- 2 paczki sucharów (2x45g),
- dżem truskawkowy,
- zestaw sztućców jednorazowych i słomka do picia,
- zestaw dodatkowy a w nim (cukierek kofik i dick, guma do żucia Xylitol, sól i pieprz, papier toaletowy i chusteczka nawilżana),
- bezpłomieniowy podgrzewacz chemiczny.

Jak podgrzać jedzenie?
W poprzednim artykule przedstawiającym wojskową rację żywnościową, mogliśmy zobaczyć jak wygląda płomieniowy podgrzewacz chemiczny. Dziś natomiast pokaże wam wersję bezpłomieniową. Składa się ona z foliowego worka z saszetką zawierającą karbid i tekturowego opakowania.

Podgrzewanie jedzenia zaczynamy od otwarcia folii z karbidem i włożeniu do niej naszej konserwy z daniem.

Następnie zalewany wodą do linii zaznaczonej na folii i zawijamy w miarę szczelnie. Karbid zacznie reagować z wodą wytwarzając gaz i przekazując ciepło wodzie.

Po 15 minutach możemy przejść do finału, czyli do spożywania naszego dania.

Jako, że trzeba się nawadniać, dobrym rozwiązaniem będzie koncentrat napoju herbacianego wzbogacony witaminą C. Wystarczy zalać go zimną lub letnią wodą i spożyć.

Dodatkowe wykorzystanie podgrzewacza chemicznego
Przedstawiony podgrzewacz chemiczny ma też inne ciekawe zastosowanie. Muszę zaznaczyć, że nie jest oficjalnie do tego przeznaczony, jednak praktyka pokazała, że czasami warto go wykorzystać w ten sposób. W przypadku, gdy zimno daje się mocno we znaki, warto użyć podgrzewacza by ogrzać samego siebie. W tym celu należy podgrzaną wodę przelać do butelki plastikowej i używać jako termoforu (jednak nie wolno jej pić). Dodatkowo saszetka z karbidem będąca w folii dalej emituje ciepło, więc ogrzewamy się również nią.

Podsumowanie
Mam nadzieję, że ten wpis przedstawił w sposób wyczerpujący kwestię wojskowych racji żywnościowych spotykanych w Wojsku Polskim. Różnice w rodzaju żywności są niewielkie, natomiast kluczowa zmiana jest właśnie zawarta w podgrzewaczu. Osobiście twierdzę, że wersja płomieniowa daje większe możliwości (np. rozpalimy nim ognisko czy zagotujemy sobie wodę zdatną do spożycia).
Na podstawie:
Własne doświadczenia
Źródła grafik:
Zdjęcia własne
Dostałem ostatnio taką rację od wujka wojskowego i muszę szczerze przyznać, że bezpłomieniowy podgrzewacz spełnia swoją rolę :D Swoją drogą - te sucharki mogą służyć jako broń, bo są twarde jak cegły :D
Twarde jak cegła, ale lubię je chrupać do kawy:) Oczywiście trzeba ostrożnie gryźć:)
Nie słyszałem o tym fenomenalna sprawa musze to wypróbować. Super post!
Dzięki za kolejną dawkę wojskowych ciekawostek kulinarnych :)