Co pozostawiła nam po sobie Kora?
Wokalistka Olga Aleksandra Sipowicz -„ Kora ” zmarła w sobotę o godzinie 5.30, 35 km od mojej miejscowości.
Artystka zdecydowała się zamieszkać z dala od stolicy (zamieszkała pod Zamościem) gdy dowiedziała się o swojej chorobie. Zmagała się z rakiem jajników. Właśnie pierwszą decyzją było zwolnić i podjąć leczenie.
W wielu wywiadach mówiła bardzo otwarcie o swojej chorobie, zawsze potwierdzała że czuje się osobą silniejszą niż była.
Kora od wielu lat znana była z ciętego języka. Mówiła otwarcie o tematach politycznych, społecznych. Ostro broniła praw kobiet oraz dostępów do leczenia przy pomocy medycznej marihuany.
Jako wokalista Maanamu często utożsamiana była z kobietą o silnym charakterze, jej znakiem rozpoznawczym była czerń i biel. Domyślamy się, że chodziło o dobro i zło lub, niebo i piekło. To dość częste skojarzenia.
Kora była nie tylko wspaniałą wokalistką, ale również poetką.
,, Stoję, czuję się świetnie ” to wydanie ze zbiorem wierszy. Warto sobie zakupić, ponieważ po śmierci artystki mogą znacznie zdrożeć.
Najbardziej znane utwory to:
,,Po prostu bądź ”- utwór, który pozostanie znakiem rozpoznawczym Kory.
,, To tylko Tango ” utwór, który jest grany do dziś w wielu stacjach radiowych.
,, Wyjątkowo zimny Maj ”- chyba tego utworu nie muszę nikomu przedstawiać! Po prostu odlot!
Kory nam będzie brakować!
Polska odczuje jej brak. Była to osoba nie bojąca się mówić o tym co jej się nie podoba. Wpierała protesty przeciwko władzy komunistycznej. Głośno wyrażała opinie o statusie kobiety w życiu społecznym. W programie jako jurorka śmiało wyrażała opinie o tym, że jeśli ktoś nie potrafi śpiewać to choć by staną na głowie śpiewać nie będzie. Jasno mówiła o swoich wątpliwościach co do pomocy medycznej w Polsce. Głośno krytykowała Jarosława Kaczyńskiego, uważała że jest ,, psujem Polski ”.
Kora była silną kobietą do końca. Mówiła, że mogła by żyć tysiąc lat. Będzie, żyła w swoich utworach i tym co po sobie pozostawiła na bardzo wiele pokoleń. Zapisała się do historii polskiej muzyki i nigdy nie zostanie zapomniana.
Odeszła zbyt młodo, gdyby nie odebrane zdrowie i nagła śmierć mogła by nas jeszcze wiele razy jako artystka zaskoczyć.
Fani nie żegnają na zawsze, żegnamy się tylko na chwilę....
Bardzo szkoda Kory, trochę smuci mnie fakt że szczególnie Ci młodsi oceniają Korę na podstawie programu Must be the music, gdzie była jurorką. Nawet wczoraj słyszałem i czytałem dość sporo negatywnych opinii wziętych tylko z wypowiedzi tego programu, a nie za całokształt twórczy oraz ogromny wkład w Polski przemysł muzyczny. [*]