Spalimy Ci kuter...
W tym roku nie jest inaczej. Jednakże pojawiło się kilka przypadków znalezienia fok z obrażeniami wskazującymi na to, że zostały celowo zabite przez człowieka. Dwie foki miały rozcięte podbrzusza, dwie inne były związane sznurami obciążonym cegłami, kolejną młodą fokę "Helenkę", wychowankę Fokarium Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego, znaleziono na plaży z roztrzaskaną czaszką. Wszystkie te przypadki zostały zgłoszone na policję. Postępowanie w tej sprawie rozpoczęła Prokuratura Rejonowa w Gdyni. Sprawa stała się głośna ponieważ foka szara (Halichoerus grypus) podlega w Polsce całkowitej ochronie. Każda kolejna znaleziona martwa foka poddawana jest oględzinom w celu stwierdzenia czy do jej śmierci nie przyczyniło się celowe działanie człowieka.
Na Bałtyku polowano na foki dla oleju, skór, mięsa oraz z powodu szkód jakie wyrządzały niszcząc sieci rybackie i wyjadając z nich ryby. Był okres kiedy płacono za każdą zabitą fokę. Masowe polowania doprowadziły do stanu, że gatunek ten stanął na skraju wyginięcia. Wprowadzenie ustawowego prawa dla ochrony fokowatych na terenie Rzeczypospolitej Polskiej gwarantującego na mocy ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. ochronę gatunkową ścisłą, pozwoliło odbudować populacje foki szarej w rejonie morza bałtyckiego. Dziś na wybrzeżu spotkać można 2 gatunki fokowatych - fokę szarą (szarytkę) i nerpę (fokę obrączkowaną).

Oliwy do ognia dolała posłanka PiS Dorota Arciszewska- Mielewczyk, która zaczęła domagać się wprowadzenia zgody na strzelanie do fok na Bałtyku. Doszłoby do absurdalnej sytuacji kiedy to Polska prowadzi na Helu dotowaną przez UE stacje wspierającą ochronę foki szarej a z drugiej strony rząd pozwala do tych fok strzelać. Pojawił się na szczęście głos rozsądku szefa resortu Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej Marka Gróbarczyka, który odciął się od wypowiedzi posłanki PiS. Miejmy nadzieję, że położy to kres podobnym pomysłom. Pierwsze takie polowanie na foki spowodowałoby eskalacje konfliktu a organizacje prozwierzęce już zapowiedziały blokowanie takich polowań i masowe protesty.

Sprawa nie jest prosta ale potrzebny jest dialog, który pozwoli wypracować kompromisowe rozwiązania, które zaakceptują zarówno rybacy jak i ekolodzy. Jednak jeżeli dalej ktoś będzie celowo mordował foki to szanse do porozumienia zmaleją do zera. Zabijanie fok nie rozwiąże problemu a jedynie spowoduje dalszą eskalację konfliktu.
Bibliografia
- Materiały promocyjne Fokarium Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego
Zdjęcia - Pixabay, NGO media.


cieszę się, że o tym tu napisałeś! to bardzo poważny problem, warty nagłośnienia!
Cenny tekst, ale z jednym poważnym błędem merytorycznym.
Mianowicie rodzina Morświnów (Phocoenidae) należy do rzędu Waleni (Cetacea), natomiast rodzina Fok/Fokowatych (Phocidae) należą do podrzędu Psokształtnych (Caniformia) w rzędzie Drapieżnych (Carnivora). Zupełnie różne zwierzęta i pomimo podobnej nazwy nie należy tych rodzin ze sobą mieszać!
Mój ojciec mawia, że wszystko co znajduje się przed słowem "ale" jest gówno warte :D .
Morświn nie jest tematem tego tekstu więc zostanie z niego usunięty.
Dzięki za korektę.
Pozdrawiam.