You are viewing a single comment's thread from:
RE: Czytam sobie #18. Donoszę z biblioteki. Luty
W lutym ilość przeczytanych ksiażek niestety zmalała w porównaniu ze styczniem.
Właśnie skończyłam “Chwilę” W. Szymborskiej, o której pisałaś.
Do tego jeszcze przeczytałam cudowna historię życia państwa Rubinsteinów. Ula Ryciak napisała ksiażkę “Nela i Arthur. Intmny koncert Rubinsteinów”, który zachwycił mnie do tego stopnia, że wszystkim polecam.
“Arystokratka w ukropie” była wciagajaca. Planuję obydwie części przeczytać raz jeszcze.
Po tym jak przeczytałam “Ekożonę” Michala Viewegha, chciałam przeczytać “Ekomęża”, ale skończyło się na “Mężczyźnie idealnym”.
Zaczęłam też czytać “Macochę”, o której pisałaś niedawno. W tempie, w jakim tę ksiażkę czytam, z 10 podobnych czytadeł w miesiac mogłabym przeczytać;)
Pozdrawiam!
Apetyczna biografia małżeńska! Do notesu. :)
Viewegha też chcę. Na początek inne tytuły, bo biblioteka ma Opowiadania o małżeństwie i seksie, Aniołów dnia powszedniego i Powieść dla kobiet. W ogóle Laska nebeska Szczygła narobiła mi smaków. Ota Pavel niestety w mojej bibliotece nieobecny. Pewnie kupię.
O tak - Socha to jest lekkie czytadło z króciutkimi rozdziałami. Ketchupa też przeczytałam w jeden wieczór. No ale i taka lektura czasem robi dobrze. Kiedyś w chorobie z wysoką gorączką próbowałam różnych tytułów. I co? Dziennik Bridget Jones przeczytałam. :P
Oto kolejne pozycje:


Zaraz będę sprawdzać, czy biblioteka ma tę “Laskę...”. Mam już w domu “Kaprysik”. Wspaniała ksiażka!