You are viewing a single comment's thread from:
RE: Rozpoznajemy motyle #1
A mnie się kiedyś udało. Strasznie to szybkie. Potrafi opędzlować nektar z całego pęku kwiatów na długo zanim zdążysz powiedzieć "Koliber? Przecież u nas nie ma... A, fruczak gołąbek"
To prawda. A sfotografowanie łobuza jest niełatwe, bo nie dość, że śmiga, to jeszcze jakby czuł, że coś się kroi i celowo unikał obiektywu. :)