Jeżeli zmarli potrafią się zjednoczyć i śpiewać razem z żywymi (tak jak widać na załączonym powyżej ↑ teledysku) to ja nie widzę żadnych trudności w tym by żywi pogodzili się między sobą. Taka jest kolej rzeczy, po nocy przychodzi dzień a po burzy...
Jeżeli zmarli potrafią się zjednoczyć i śpiewać razem z żywymi (tak jak widać na załączonym powyżej ↑ teledysku) to ja nie widzę żadnych trudności w tym by żywi pogodzili się między sobą. Taka jest kolej rzeczy, po nocy przychodzi dzień a po burzy...
Pamiętaj jednak że...
Ale jednak oby trwało jak najdłużej 😉