RE: Czytam sobie #16. Donoszę z biblioteki. Grudzień
Wkraczasz w wiek "bibliotekarski". :) Gdy liczba egzemplarzy w mojej bibliotece weszła w czterocyfrowe, trochę się uspokoiłam, gdy wskoczyła dwójka z przodu, zrobiłam się bardzo ostrożna w zakupach. :)
W liceum Biblia - lektura, sztuk 1. A jak tu ST i NT zestawić i ot tak mówić, że to jedna książka? A różnice gatunkowe pomiędzy księgami? Toż to cały mikrokosmos literacki z różnymi planetami.
Rozsądne podejście. Jak mnie ruszy na Pousta, to nie będę się upierać przy 52 tytułach rocznie. :)
Zauważyłam, że wyzwania tego typu całkiem chętnie podejmują nastolatki. Cieszy mnie to, bo ksiażki, które czytają dla rozrywki są gatunkowo i objętościowo właśnie takie do przeczytania w 2-3 wieczory, więc młodzi mają jeszcze czas na inne rozrywki (i lektury obowiązkowe), a pięknie budują nawyk czytania i systematycznie rozwijają się czytelniczo.
Ufff... trochę mnie uspokoiłaś, z ciekawości policzyłem (pobieżnie) swoją biblioteczkę i mam niecałe 500 pozycji. A więc mogę jeszcze dokupić około 1500 sztuk 😁