Sort:  

Albo płacić za liczbę kliknięć na steemit. Nie ważne co i gdzie klikasz. Np za tysiąc klików 0,3$ :)

Z tym wycenianiem przez wolny rynek to bym się nie zgodził, chyba, że każdy portal i platforma blogowa to oddzielny wolny rynek. Bo według tutejszego wolnego rynku mój ostatni artykuł jest wyceniany na 0,3$ a na innym wolnym rynku mógłbym wziąć za niego 100zł.

Czy to nie znaczy, że zgodnie z zasadami wolnorynkowymi nie powinieneś wziąć artykułu i iść tam gdzie lepiej płacą?

W sumie i tak i nie. Moim zdaniem kliki nie wiem czy powinny coś dawać. Może powinno się nagradzać ludzi z własnych kieszeni? Np. lubię twój post, to ci przelewam dolara, nie lubię, to nie przelewam. Konkurencja wolnorynkowa by wtedy działała idealnie.

Ja tam jestem, także luz.

To z płaceniem nie wypali. chyba, że będzie to można sobie od podatku odliczyć. Nie ma aż tak dobrze w Polsce żeby ludzie poświęcali swój czas i jeszcze do tego pieniądze żeby docenić kogoś nieznajomego. Cudzym można szastać swojego Polak nie odda.

No właśnie widzę coś zupełnie innego, może pokolenie post-komunistyczne wymiera i młodzi ludzie już są skłonni płacić za różne rzeczy dobrowolnie

Głównie płacą ci młodzi na których robią rodzice.